Szukaj na tym blogu

sobota, 6 marca 2010

Salony2


Salon-Epoka wiktoriańska


Kontynuujemy naszą opowieść o salonowym świecie. W dzisiejszym odcinku tematem są wnętrza z czasów, gdy na angielskim tronie zasiadała królowa Wiktoria. Początek jej panowania sięga 1836 r., schyłek 1901 r. Dla brytyjskiej klasy średniej był to okres wielkiej wiary we własne siły.
Ludzie dumni byli ze swych osiągnięć, a ich domy dawały możliwość zaprezentowania zgromadzonego dzięki własnej zapobiegliwości bogactwa. W systemie wartości wiktoriańskich na pierwszym miejscu znajdowała się rodzina, natomiast dom pełnił ważną rolę wygodnej przystani i ostoi życia rodzinnego.
Dominującą cechą wiktoriańskiego domu w mieście był eklektyzm. Popularnością cieszyło się jednocześnie kilka różnych stylów historycznych. Motywy elżbietańskie i gotyckie przemawiały do wiktoriańskiego poczucia ciągłości tradycji, zaspokajając głęboką nostalgię. Popularnością cieszyły się nawet style obce kulturze angielskiej, takie jak rokoko. Wszystkie wzory interpretowano w dowolny sposób i swobodnie mieszano.
Wnętrza ze środkowego okresu wiktoriańskiego były zazwyczaj wypełnione barwnymi wzorami dywanów, ścian i zasłon. Dołem ścian biegły lamperie, górą fryz; czasami lamperie zdobiono malowaną, wytłaczaną tapetą, a później umieszczano jeszcze inny wzór; okładziny drewniane pokrywano ciemnym lakierem bądź słojowano. Okna zdobiono obfitymi draperiami, zwykle wieszano też koronkowe firanki lub rolety, co sprawiało, że pomieszczenia były ciemne nawet za dnia. Wszędzie pełno było draperii; nawet półkę nad kominkiem dekorowano festonami z tkaniny.
Typowe dla tego okresu wnętrze było zatłoczone meblami, których wiele było pokrytych luksusową, grubą, głęboko pikowaną tapicerką na sprężynach. Nie uważano za konieczne, by meble do siebie pasowały. Oprócz różnych kanap i foteli w pomieszczeniach znajdowało się wiele okolicznościowych krzeseł. Każdą wolną przestrzeń wypełniano małymi stolikami i oczywiście, etażerkami.
Na ścianach wieszano obrazy i miniatury. Każdy wolny kawałek miejsca wypełniano trofeami, pamiątkami, wazami i figurkami ceramicznymi. Były też szkatułki kryte szylkretem, haftami i szklane klosze, pod którymi umieszczano woskowate kwiaty. Nie mogło zabraknąć tak uwielbianych w epoce wiktoriańskiej paproci i pnączy.
Wieczorem, kiedy zaciągano zasłony, zapalano lampy gazowe, które wypełniały wnętrze ciepłym blaskiem światła odbijającego się w ozdobach i ciętym szkle.
Mimo iż początkowo stosowano lekkie zestawienia barw o ciepłych, słonecznych odcieniach, wkrótce przeważyło upodobanie do mocnych, raczej krzykliwych barw. Moda na podział ściany na lamperie, część środkową i fryz stała się powszechna około 1860 r. Wtedy salony, meblowane w stylu Ludwików, wyklejano modną tapetą w kolorze białym i złotym.
Ciężkie zasłony w oknach chroniły dywany i tapicerkę przed płowieniem. Początkowo modne były lambrekiny drapowane. Później popularnością cieszyła się płaska odmiana lambrekinu, o modelowanym kształcie i wydłużonych końcach, opadających częściowo na zasłony. Zasłony często wieszano na ciężkich mosiężnych drążkach.
Projektant Urszula Tomaszewska